Kilka słów o firmie

Profesjonalizm nigdy nie jest dziełem przypadku. Pasja rodzi profesjonalizm. Profesjonalizm daje jakość.

A jakość to jest luksus w życiu”

J. Walkiewicz

Wiele lat temu w Łodzi pewien student informatyki, poszukujący pierwszego źródła zarobkowania stwierdził, że będzie tworzył strony internetowe. I tak powstała firma, od której wszystko się zaczęło – E-SSENCE INTERACTIV. Ta skromna działalność była jednak czymś więcej, niż tylko pierwszą pracą. Była też swego rodzaju poligonem doświadczalnym, gdzie ów student testował swoje coraz śmielsze pomysły i zdobywał nowe doświadczenia.

Wtedy właśnie zaczęła w nim kiełkować idea szerszego wspierania przedsiębiorców. Narodziła się potrzeba tworzenia czegoś więcej, niż tylko witryn internetowych, czegoś, co realnie wesprze właścicieli firm w ich codziennej pracy. Nasz student stworzył wtedy swój pierwszy system, wspierający zarządzanie – system do obsługi parkingu. To była pierwsza, fascynująca przygoda z aplikacjami tej klasy. I wydawałoby się, że na tym właściciel E-SSENCE INTERACTIV będzie musiał poprzestać, bo brakowało mu niezbędnej wiedzy i doświadczenia, aby móc dalej podążać tą drogą… ale wtedy zadzwonił telefon.

Naszego bohatera (już nie studenta) zaproszono do współpracy. Niewiele myśląc, pełen ekscytacji spakował się i pojechał. Pracował przy projektach, realizowanych głównie dla dużych korporacji. Początkowo był programistą, ale chęć zdobywania wiedzy i umiejętności oraz podpatrywanie lepszych od siebie sprawiły, że jego kariera rozwijała się bardzo dynamicznie i sukcesywnie wspinał się po jej kolejnych szczeblach.

Wciąż jednak nie była to praca z ERP’ami. Firma E-SSENCE INTERACTIV zawiesiła więc swoją działalność, a jej właściciel przeszedł na etatową stronę mocy. I wydawać by się mogło, że pierwotna idea budowania narzędzi, wspierających zarządzanie przedsiębiorstwem umrze, zanim zdąży się rozwinąć, kiedy znów zadzwonił telefon….

I tak rozpoczął się okres intensywnej, wymagającej, ale i fascynującej pracy z oprogramowaniem ERP, która dostarczyła naszemu bohaterowi bezcennej wiedzy i doświadczenia, którego tak długo szukał. Tam też nawiązały się relacje, które trwają do dziś i które wspólnie rozwijają pasję do systemów ERP i budują dzisiejsze ESNC.

Marcin Młynarczyk, który jeszcze jako student stworzył swoją pierwszą aplikację do obsługi parkingu, wrócił więc teraz do tego, czym chciał się zajmować – do tworzenia systemów dla firm. Pamiętając jednak, jakie trudności sprawiało dyktowanie (zwłaszcza przez telefon) nazwy E-SSENCE INTERACTIV, postanowił stworzyć nowy organizm. I tak, już nie sam, ale z zespołem, powołał do życia ESNC – esencję E-SSSENCE INTERACITV oraz tego, co tam zostało zapoczątkowane i ewoluowało wiele lat, by teraz móc rozwijać się w pełni i by ESNC mogło dostarczyć każdemu przedsiębiorcy dedykowany system, który realnie wesprze codzienną pracę jego firmy.

Centrum zarządzania

Marcin Młynarczyk

Prezes Zarządu / Project Manager

Optymalizuje co się tylko da. Uwielbia analizować nawet czysto hipotetyczne problemy. Najlepiej odnajduje się w sytuacjach nowych i nieznanych, bo tylko takie rozwijają. Podejrzewany o pracoholizm konsekwentnie zaprzecza. Fotogeniczność: 404 not found. Kieruje spółką, jej projektami, a obecnie także logistyką w Merlin Business Services Sp. z o.o. Jak ma wolną chwilę, to wędruje z plecakiem po Europie.

Anna Młynarczyk

Business Development Manager

Firmowy multiogarniacz. Odpowiada za rozwój spółki i jej produktów oraz za PR i marketing. Nagminnie prześwietla sieć i rynek. Z wykształcenia psycholog- seksuolog, więc nic jej nie zdziwi ani nie przestraszy… Jest certyfikowanym przez Google specjalistą Google Analytics i Google AdWords. A że dokształca się wręcz nałogowo, to obecnie pracuje nad MBA. Twierdzi, że z każdej trumny można zrobić dwie łódki… w ostateczności katamaran.

Maciej Koper

Specjalista ds. Wdrożeń

Zwinny we wdrażaniu, jak AgilePM. Pasjonat sportu, choć bez wzajemności, bo bywa, że nie wychodzi mu to na zdrowie. Miłośnik Stand-Up’u do takiego stopnia, że Anna momentami ma dość! Podobno inżynier, ale nie wygląda. Ma dystans do siebie jak stacje na trasie Szczecin-Przemyśl. Główny człowiek w organizacji. Gdy mówi, że nie znalazł odpowiedniego narzędzia, to już chcą go cytować na stronie firmy – „Maciek nie znalazł… więc sam zrobił”.